Polska na weekend: Kazimierz Dolny i Nałęczów [WYCIECZKA SAMOCHODOWA]

kazimierz dolny, nałęczów
21.03.2012 14:48
A A A Drukuj
Kazimierz Dolny nad Wisłą, Polska

Kazimierz Dolny nad Wisłą, Polska (Kazimierz Dolny nad Wisłą/Shutterstock)

Spokojna i pusta w dzień powszedni droga nr 801 podczas każdego ciepłego weekendu zamienia się w trasę wyścigu, którego meta znajduje się w Kazimierzu Dolnym. To zmęczeni codziennym zgiełkiem warszawiacy spieszą, by odpocząć w sennym i malowniczym otoczeniu. Pośpiech sprawia, że wiele mijanych po drodze i zasługujących na uwagę miejsc pozostaje niezauważonych - warto je poznać!

Osoby zainteresowane historią i botaniką powinny zatrzymać się w Maciejowicach i sąsiednim Podzamczu, miłośnicy architektury wojskowej chętnie zobaczą Dęblin, a amatorzy obiektów sakralnych z przyjemnością zatrzymają się w Gołąbiu. Wielbiciele pałaców i ogrodów nie zawiodą się na Puławach, a miłośnicy legend i tajemniczych ruin na Bochotnicy. Do odwie-dzania Kazimierza Dolnego wraz z pobliskim Janowcem oraz nieodległego Nałęczowa nie trzeba specjalnie namawiać. To miejscowości od lat cieszące się niesłabnącą popularnością.

W Kazimierzu Dolnym, Nałęczowie lub Puławach baza turystyczna jest dobrze rozwinięta, jednak w sezonie nocleg lepiej wcześniej zarezerwować. W ciągu dwóch dni można bez pośpiechu zwiedzić wszystkie miejscowości na trasie. Jeśli się przeznaczy na wycieczkę więcej czasu, znajdzie się chwila na spacer lessowymi wąwozami w Kazimierskim Parku Krajobrazowym oraz na przejazd wąskotorową Nałęczowską Koleją Dojazdową. Na nocleg najlepiej zatrzymać się w znajdującym się niemal w połowie trasy Kazimierzu Dolnym.

***

Zobacz koniecznie:

1. kościół w Gołąbiu

2. zespół pałacowo-parkowy w Puławach

3. Kazimierz Dolny

4. zamek i dwór w Janowcu

5. Nałęczów

Wycieczka 71. (107 km): Maciejowice > Podzamcze > Dęblin > Gołąb > Puławy > Bochotnica > Kazimierz Dolny > Kazimierski Park Krajobrazowy > Męćmierz > Janowiec > Wąwolnica > Nałęczów > Wojciechów

Kazimierz Dolny i Nałęczów - trasa wycieczki samochodowej

MACIEJOWICE > 3 km Podzamcze

Nadwiślańska wieś Maciejowice stała się słynna dzięki bitwie rozegranej na okolicznych polach 10 października 1794 r. Była to jedna z ostatnich zbrojnych konfrontacji insurekcji kościuszkowskiej. W starciu zakończonym klęską wojsk powstańczych został ranny i dostał się do rosyjskiej niewoli sam Tadeusz Kościuszko. W wiosce w wielu miejscach można się natknąć na pamiątki po tym wydarzeniu. Obok dużego rynku stoi pomnik wybudowany ku czci ofiar bitwy, przed szkołą - rzeźba Kościuszki, a niedaleko za wsią, przy drodze do Podzamcza, w hołdzie naczelnikowi i jego żołnierzom ustawiono głaz otoczony kilkunastoma kosami postawionymi na sztorc. Ładny klasycystyczny ratusz jest siedzibą Muzeum im. Tadeusza Kościuszki, w którym można zobaczyć m.in. makietę słynnej bitwy.

Informacje praktyczne:

Muzeum im. Tadeusza Kościuszki, Rynek 2, tel. 25 682 58 04, 8.00-16.00 (wt.-czw.), 8.00-12.00 (sb.), 11.00-19.00 (nd.), bilet normalny 3 zł

PODZAMCZE > 29 km Dęblin

Podzamcze to ciąg dalszy pamiątek po maciejowickiej bitwie. W kępie drzew, w pobliżu resztek pnia starej lipy, ustawiono głaz upamiętniający miejsce opatrywania rannego naczelnika. W miejscowym pałacu, całkowicie zniszczonym przez artyleryjski ostrzał, znajdowała się podczas bitwy kwatera główna Kościuszki. Na początku XIX w. na fundamentach zburzonych budynków Zamoyscy postawili nową rezydencję. Do dziś zachowały się klasycystyczny pałac, oficyna oraz rządcówka otoczone zdziczałym parkiem. W pobliżu uwagę zwracają malownicze ruiny neogotyckiej baszty oraz stajni pałacowych.

Słynna szkółka

Mocno zaniedbany park w Podzamczu kryje prawdziwe dendrologiczne perełki, a botanicy udokumentowali wiele odmian drzew występujących tylko w tym miejscu. Jak się okazało, to bogactwo nie jest przypadkowe. Pod koniec XIX w. w Podzamczu Zamoyscy założyli słynną na cały kraj i Europę szkółkę leśną, prowadzoną przez wybitnego leśnika i ogrodnika Feliksa Rożyńskiego. Firma przez niego kierowana sprzedawała rocznie 20 mln sztuk sadzonek oraz wyhodowała około 60 nowych odmian drzew i krzewów. Niestety, większość z nich zaginęła wśród gęstych chaszczy

DĘBLIN > 9 km Gołąb

Miejscowość znana ze Szkoły "Orląt", czyli Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych, do połowy XIX w. przechodziła przez ręce kilku rodzin magnackich. Dęblińskie dobra, sprzedane przez Jabłonowskich skarbowi Królestwa Polskiego w 1836 r., stały się nagrodą podarowaną przez cara Mikołaja I pogromcy powstania listopadowego Iwanowi Paskiewiczowi.

Już wcześniej istniała potrzeba ochrony przeprawy przez Wisłę, łączącej ważne szlaki komunikacyjne biegnące w głąb Rosji. Dlatego w 1837 r. rozpoczęto budowę twierdzy nazwanej na cześć feldmarszałka Iwangorodem. Projektantem fortyfikacji został Iwan Dehn, który równocześnie pracował przy rozbudowywaniu twierdzy w Modlinie. Najlepiej zachowanym elementem warowni jest cytadela. Mimo że obiekt należy do wojska, na jego terenie urządzono Muzeum Twierdzy. Duże wrażenie robi imponujących rozmiarów budynek koszar, zbudowany w kształcie prostokąta o łącznej długości boków ponad 1,5 km. Warto zwrócić uwagę na bogactwo detalu architektonicznego, którym wyróżnia się także prowadząca na teren cytadeli Brama Lubelska. Z pozostałych fortów twierdzy w stosunkowo dobrym stanie zachował się Fort Mierzwiączka. Można tu się przyjrzeć m.in. pozostałościom bramy, wałom oraz fosie.

W głębi parku, przy ulicy Spacerowej stoi klasycystyczny pałac Mniszchów, odbudowany w latach 50. XX w. w formie zbliżonej do pierwotnej z XVIII w. Obok stoją dwie oficyny oraz budynek kordegardy.

Pałac jest własnością wojska, nie można go zwiedzać.

Informacje praktyczne:

Muzeum Twierdzy, tel. 603 944 916, zwiedzanie po uprzednim co najmniej tygodniowym zgłoszeniu, bilet wstępu 3 zł

GOŁĄB > 12 km Puławy

Do odwiedzenia kościoła w Gołąbiu zaprasza tablica umieszczona tuż przy drodze nr 801, nazywająca świątynię "Perłą Renesansu". Jednak styl kościoła św. św. Floriana i Katarzyny oraz Wniebowzięcia NMP wzniesionego w 1. połowie XVII w. częściej bywa określany mianem manieryzmu. Bogato dekorowany szczyt przypomina gdańskie kamienice. Charakterystyczną cechą okazałego portalu są białe elementy rzeźbiarskie znakomicie kontrastujące z czerwienią ceglanych ścian. Jednonawowe wnętrze świątyni przykryte jest kolebkowym sklepieniem z lunetami. Tuż obok kościoła stoi niezwykle rzadka w Polsce budowla sakralna - domek loretański. Najcenniejszą ozdobą domku są umieszczone w muszlowych niszach czerwonobrunatne posągi proroków oraz ojców Kościoła. Zachowało się sześć z dziesięciu figur. Naśladują one dzieła Michała Anioła, a przypisuje się je warsztatowi gdańskich mistrzów van den Blocke. Terakotowe - wyjątkowa rzadkość w Polsce - oryginały można obejrzeć we wnętrzu kościoła.

We wsi warto również odwiedzić Muzeum Nietypowych Rowerów. Założył je mieszkający w Gołąbiu nauczyciel dęblińskiej szkoły zawodowej, Józef Majewski, który przez lata zbierał rowery konstruowane przez uczniów na podstawie własnych projektów w ramach prac dyplomowych. Udana próba przejażdżki wszystkimi modelami dowiedzie u zwiedzającego niezwykłej sprawności i odwagi, bowiem żeby ruszyć z miejsca niektórymi wehikułami, trzeba zdobyć się na wykonanie niezwykłych gimnastycznych ćwiczeń lub podjąć ryzyko zwisania z siodełka głową w dół.

Domek loretański

Tradycja stawiania domków loretańskich bierze swój początek we włoskiej miejscowości Loreto, dokąd według legendy aniołowie przenieśli z Nazaretu Dom Świętej Rodziny, ratując go przed muzułmanami. Najprawdopodobniej jednak domek został rozebrany i przewieziony około 1294 r. do Loreto przez możnowładcę Nicefora Angelo przewidującego wyparcie krzyżowców z Palestyny. W niespełna 200 lat później wokół domu rozpoczęto budowę bazyliki. Najwybitniejsi włoscy artyści przyozdobili domek, który w następnych latach znalazł licznych naśladowców. Cechą wspólną wszystkich jest zawsze prostokątny plan i obecność tylko jednego okna, przez które według tradycji wleciał anioł zwiastujący przyjście na świat Jezusa.

Informacje praktyczne:

Muzeum Nietypowych Rowerów, ul. Puławska 1, tel. 81 883 17 88, 0601 814 527, IV-X 10.00-18.00 (wt.-nd.), bilet indywidualny 10 zł, grupowy 5 zł, przejażdżka indywidualna 30 min10 zł, przejażdżka dla grup 60 min 5 zł

PUŁAWY > 11 km Bochotnica

Miejscem, w którym w Puławach warto zatrzymać się na dłużej, jest zespół pałacowo-parkowy. Złoty wiek rezydencji przypadł na lata 1732-1831, czyli czas władania nią przez Czartoryskich. W pałacu gościli wówczas najwybitniejsi poeci i artyści ówczesnej Polski: Julian Ursyn Niemcewicz, Jan Piotr Norblin czy Christian Aigner, a samą miejscowość nazywano polskimi Atenami. Stworzenie skutecznie konkurującego ze stolicą ośrodka kulturalnego i politycznego kraju to zasługa Adama Kazimierza Czartoryskiego, a przede wszystkim jego małżonki - Izabelli z Flemmingów. To właśnie księżna zleciła Christianowi Aignerowi przebudowę pałacu w klasycystycznym stylu. Podjęła również decyzję o przekształceniu parku w angielski i wzbogaceniu go o wiele niezwykłych budowli. Z dwóch pawilonów - Świątyni Sybilli i Domku Gotyckiego  - uczyniła pierwsze w Polsce placówki muzealne, w których gromadziła dzieła sztuki i pamiątki narodowe. Wśród nich można było oglądać dzieła Leonarda da Vinci, Rafaela i Rembrandta, a także takie niezwykłości, jak pukiel włosów Napoleona, domniemany fotel Szekspira czy krzyżackie miecze przekazane Jagielle przed bitwą pod Grunwaldem. Obecnie większość tych zbiorów można oglądać w Muzeum Czartoryskich w Krakowie.

Zasadnicze elementy założenia pałacowego zachowały się w większości do czasów obecnych. Pałac - siedziba Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa - od kilku lat można zwiedzać. Największe wrażenie robią mroczna sień pałacowa wypełniona masywnymi kolumnami, sala gotycka z ozdobnym sklepieniem i żeliwna klatka schodowa. Koniecznie trzeba przespacerować się po romantycznym, pełnym pomnikowych drzew parku, w którym znajduje się wiele ciekawych budowli i pawilonów: pałac Marynki, Świątynia Sybilli o kształcie rotundy, Domek Gotycki z charakterystycznymi ostrołukami, dekoracyjna Brama Rzymska, schody angielskie i brukowany pasaż angielski, sarkofag, wapienne groty, chińska altana, Domek Żółty. Obecnie poza obrębem parku stoi Domek Grecki pełniący funkcję miejskiej biblioteki oraz piękny kościółek Wniebowzięcia NMP wzniesiony na wzór rzymskiego Panteonu.

BOCHOTNICA > 7 km Kazimierz Dolny

Na wzgórzu stoją ruiny zamku rycerskiego z XIV w. Ludowe podanie wiąże jego powstanie z żydowską kochanką Kazimierza Wielkiego, dla której król wzniósł warownię, by móc się z nią spotykać, przebywając na zamku w Kazimierzu. Ażeby schadzki mogły się odbywać potajemnie, podobno oba zamki połączono podziemnym tunelem.

Do ruin można dojść od skrzyżowania drogi nr 824 z szosą do Kazimierza Dolnego, około 15 min ścieżką pod górę.

KAZIMIERZ DOLNY > 2 km Męćmierz

Mijające lata niewiele zmieniają w Kazimierzu. Upływający czas prędzej niż po zmianach w zabudowie zauważyć tu można, patrząc na marki przewijających się samochodów lub ubiory turystów, w wolne dni przechadzających się po rynku. Miasteczko swą świetność przeżywało w XVI w., a ogromny wpływ na późniejszy sukces miał - paradoksalnie - pożar w 1561 r., który niemal doszczętnie strawił miasto. Król uwolnił wówczas mieszczan od wszelkich podatków oraz obdarował ich przywilejem sprowadzania soli z żup krakowskich i wolnego nią handlu. Fortuny mieszczan wkrótce rozkwitły, ich domy zamieniły się w efektowne kamienice, a nad brzegiem Wisły zaroiło się od spichrzów. Pomyślny rozwój Kazimierza przerwał najazd Szwedów, podczas którego zburzono zamek i wiele innych budynków w mieście.

Na obszernym rynku, w południowo--wschodnim narożniku zwracają uwagę kamienice bogatych mieszczan Mikołaja i Krzysztofa Przybyłów. Obie są renesansowe - mają podcienia wsparte na trzech arkadach i piętra o trzech oknach. Zwieńczono je masywnymi attykami. Kamienicę narożną - pod św. Krzysztofem - zdobi duża płaskorzeźba św. Krzysztofa, przenoszącego przez rzekę Dzieciątko Jezus. Sąsiednia -pod św. Mikołajem - z centralnie położonym wizerunkiem patrona, wyróżnia się wyjątkowo bogatą dekoracją attyki. Północno-wschodnią pierzeję rynku zamyka kazimierska fara, ozdobiona charakterystycznym renesansowym szczytem. We wnętrzu uwagę zwracają masywne organy z 1620 r. oraz pełne przepychu kaplice - Borkowskich i Królewska po stronie północnej oraz Górskich po stronie południowej.

Brukowana ulica Zamkowa rozpoczynająca się przy farze biegnie w górę, w kierunku zamku. Odbiegająca od niej w prawo ścieżka prowadzi na szczyt Góry Krzyży, na której zobaczyć można charakterystyczne trzy krzyże wotywne, ustawione w tym miejscu w 1708 r. na pamiątkę zarazy. Zamek został wzniesiony przez Kazimierza Wielkiego w połowie XIV w. Obszerny dziedziniec opasywały mury od strony Wisły zwieńczone okazałą wieżą. Od czasu zburzenia przez Szwedów pozostaje w ruinie. Z murów zamkowych roztaczają się rozległe widoki na miasto i Wisłę. Kilkadziesiąt metrów wyżej stoi potężna murowana baszta. W dolnej części grubość jej murów dochodzi do 4 m. To prawdopodobnie resztka jeszcze przedkazimierzowskiej warowni, której pozostałe elementy były drewniane.

W południowo-zachodniej stronie rynku również znajduje się kilka godnych uwagi obiektów. W Muzeum Sztuki Złotniczej - jedynej tego typu placówce w Polsce - można podziwiać wyroby dawnego i współczesnego złotnictwa. Niedaleko, na ulicy Nadrzecznej, w Piekarni Sarzyńskiego warto się skusić na kazimierskiego koguta. Dekoracje fasady stojącej przy ulicy Senatorskiej kamienicy Celejowskiej wyraźnie przypominają te z kamienic Przybyłów. Postacią umieszczoną po prawej stronie bogato zdobionej attyki również jest patron fundatora - tym razem św. Bartłomiej. Wnętrze jest dziś siedzibą muzeum poświęconego historii miasta i jego malarzom. Ulica Klasztorna doprowadza do położonego na wzgórzu klasztoru Reformatów. Na górę, do kościoła przebudowanego w stylu klasycystycznym, wiodą przykryte dachem drewniane schody. We wnętrzu znajduje się cel licznych pielgrzymek - słynący łaskami obraz "Ukrzyżowanie" namalowany w XVIII w.

Dużą atrakcją może być spacer szeroką nadwiślańską promenadą. Warto zwrócić uwagę na porozrzucane wzdłuż brzegu rzeki spichrze, będące pamiątką po złotych czasach handlu zbożem. W porcie cumują wycieczkowe statki odbywające rejsy najczęściej pomiędzy Janowcem a Kazimierzem

Zatrzymując się w Kazimierzu na dłużej, dobrze wybrać się na wycieczkę po Kazimierskim Parku Krajobrazowym. Ochroną został objęty teren wyjątkowo zróżnicowany krajobrazowo. Wzgórza, kamieniołomy i wychodnie skał pełne odcisków kopalnych zwierząt, a przede wszystkim niezliczona ilość lessowych wąwozów, czynią obszar parku niezwykle atrakcyjnym do pieszych wędrówek.

Informacje praktyczne:

Informacja turystyczna, Rynek 27,tel. 81 881 00 46, ul. Krakowska 59/61, tel. 81 881 00 37

Muzeum Sztuki Złotniczej, ul. Zamkowa 2, tel. 81 881 00 80, V-IX 10.00-17.00 (wt.-nd.), X-IV 10.00-15.00 (wt.-nd.), bilet normalny 7 zł, ulgowy 5 zł, we czw. wstęp wolny

Muzeum w Kamienicy Celejowskiej, ul. Senatorska 11/13, tel. 81 881 01 04, V-IX 10.00-15.00 (pn.),10.00-17.00 (wt.-czw., nd.), 10.00-18.00 (pt.-sb.), X-IV 10.00-15.00 (wt.-czw., nd.), 10.00-17.00 (wt.-nd.), bilet normalny 7 zł, ulgowy 5 zł, we wt. wstęp wolny

MĘĆMIERZ > Janowiec

Pozostawiając samochód w Kazimierzu lub przy przystani promowej, warto odbyć spacer na wzgórze Albrechtówka, wspiąć się na wysoką skarpę w okolicach Męćmierza. Widoki na szeroko rozlaną pomiędzy wysokimi skarpami Wisłę, ruiny zamku w Janowcu oraz wiatrak w Męćmierzu wynagrodzą wysiłek włożony w tę wędrówkę.

JANOWIEC > 22 km Wąwolnica

Nad niewielkim Janowcem górują z daleka widoczne mury potężnego zamczyska. Wzniesiona przez Firlejów w połowie XVI w. imponująca rezydencja o dwóch dziedzińcach w latach świetności mieściła 98 pokoi i 7 wielkich sal. Od XIX w. stopniowo zaniedbywana - kolejni właściciele nie byli w stanie jej utrzymać - obróciła się w ruinę, a dodatkowo bardzo ucierpiała podczas ostatniej wojny. W odbudowanym skrzydle północnym urządzono hotel i muzeum. Z ruin roztaczają się piękne widoki na końcowy odcinek Małopolskiego Przełomu Wisły. W sąsiedztwie zamku zorganizowano skansen, w którym zobaczyć można dwór, stodołę i dwa spichlerze. We dworze przeniesionym ze wsi Moniaki pieczołowicie odtworzono wnętrza XIX-wiecznego domu ziemiańskiego. Dzięki wykorzystaniu wielu elementów oryginalnego wyposażenia sprawiają wrażenie chwilowej nieobecności gospodarzy. U podnóża wzgórza zamkowego stoi kościół św. Małgorzaty wzniesiony w połowie XVI w. W środku duże wrażenie robią bogato dekorowane nagrobki Andrzeja i Barbary Firlejów wykonane przez Santi Gucciego.

Informacje praktyczne:

Muzeum-Zamek, ul. Lubelska 20, tel. 81 881 52 28, V-VIII 10.00-17.00 (wt.-nd.), IX 10.00-16.00 (wt.-pt.), 10.00-17.00 (sb., nd.), X-IV 10.00-15.00 (wt.-nd.), bilet normalny 12 zł, ulgowy 8 zł, rodzinny 30 zł

WĄWOLNICA > 6 km Nałęczów

Mimo że kościół św. Wojciecha w Wąwolnicy wzniesiono dopiero na początku XX w., kult stojącej w jednej z kaplic figury Matki Bożej Kębelskiej jest znacznie starszy i sięga XV w. Zdarzeniem, które zapoczątkowało pielgrzymowanie do tego miejsca, było cudowne ocalenie Polaków z tatarskiej niewoli. Najeźdźcy znieważyli wówczas lipową figurkę Matki Boskiej, co poskutkowało natychmiastowym odwetem wojsk polskich sprowadzonych na to miejsce za sprawą opatrzności.

NAŁĘCZÓW > 6 km Wojciechów

Lecznicze właściwości nałęczowskich źródeł zaczęto wykorzystywać pod koniec XVIII w. Niedługo potem w miasteczku zaczęli się pojawiać pierwsi kuracjusze. Okres powstania listopadowego zatrzymał rozwój uzdrowiska, które na kilkadziesiąt lat zostało niemal zupełnie zapomniane. Ponowne ożywienie nastąpiło po odkryciu Nałęczowa przez Fortunata Nowickiego w 1863 r., który dostrzegł zalety położenia miejscowości i potencjał tutejszych wód. Wybudował tu nowoczesny zakład hydropatyczny. Do wzrostu popularności uzdrowiska przyczynili się licznie odwiedzający je artyści i literaci: Henryk Sienkiewicz, Ignacy Paderewski, Zofia Nałkowska, a przede wszystkim Bolesław Prus i Stefan Żeromski.

Sercem Nałęczowa jest park zdrojowy. Jego centralne miejsce zajmuje staw, na którym w letnie upalne niedziele tłoczą się łódki leniwie sunące po wodzie. Tuż obok znajdują się sanatorium oraz pijalnia wód z palmiarnią. W południowej części parku stoi pałac mieszczący na parterze Muzeum Bolesława Prusa, który przez 28 lat co roku odwiedzał Nałęczów. Mawiał, że ludzie byliby lepsi, gdyby choć raz do roku mogli tu przyjechać. W sąsiedztwie pałacu postawiono pomnik pisarza. Park urozmaicono wieloma interesującymi pawilonami, z których większość pełni funkcje uzdrowiskowe i zapewnia zabiegi regenerujące. Są tu: termy pałacowe, Stare Łazienki, Domek Gotycki czy Domek Grecki.

 

Opuszczając park przez Bramę Północną, wychodzi się na wprost wylotu ulicy Żeromskiego. Uwagę zwracają dwie piękne wille położone po obu stronach ulicy. Po prawej znajduje się willa Podgórze wyglądem przywodząca na myśl szwajcarskie kurorty i uznawana za jedną z najpiękniejszych w Nałęczowie. W stojącej naprzeciwko willi Oktawia Żeromski poznał swoją żonę, a także przez pewien czas mieszkał. Kilkadziesiąt metrów dalej znajduje się "Chata", czyli dom pisarza, pełniący obecnie funkcję muzeum. Willa powstała według projektu Jana Kaszczyc-Witkiewicza - wuja Witkacego. Tuż obok mieści się mauzoleum zmarłego na gruźlicę syna Stefana Żeromskiego - Adama.

Przed kilkoma laty uzdrowisko wzbogaciło się o jeszcze jedną atrakcję. Są nią przejazdy Nałęczowską Koleją Dojazdową. Wycieczki odbywają się co drugi tydzień na trasie Nałęczów-Karczmiska. Trasa prowadzi przez wzgórza i wąwozy lessowe, a po drodze mija plantacje tytoniu i chmielu. W trakcie dwugodzinnego postoju na leśnej polanie koło Karczmisk organizowane jest ognisko z pieczeniem kiełbasek.

Informacje praktyczne:

Muzeum B. Prusa, al. Małachowskiego 2, tel. 81 501 45 52, 9.00?16.00 (śr.-pt.), 9.00-15.00 (sb., nd.), bilet normalny 5,5 zł, ulgowy 4,5 zł

Muzeum S. Żeromskiego, ul. Żeromskiego 8, tel. 81 501 47 80, 10.00-16.00 (wt.-nd.), bilet normalny 4,5 zł, ulgowy 3,5 zł, w sb. wstęp wolny

WOJCIECHÓW

Atrakcją Wojciechowa jest wieża ariańska, będąca pozostałością po starym zamczysku. W jej wnętrzu urządzono Muzeum Kowalstwa, w którym przyjrzeć się można w pełni wyposażonej kuźni z paleniskiem, młotem i kowadłem oraz poruszanym ręcznie miechem kowalskim. Zgromadzono tu setki eksponatów sztuki kowalskiej: kraty, krzyże, wieszaki, świeczniki, a nawet pas cnoty. Co roku na początku lipca miejsce to ożywa dzięki Ogólnopolskim Spotkaniom Kowali, podczas których o główną nagrodę walczą mistrzowie kowalstwa z całej Polski. W trakcie imprezy odbywają się pokazy kucia artystycznego oraz podkuwania koni.

Informacje praktyczne:

Muzeum Kowalstwa, wieża ariańska, tel. 81 517 72 10, 10.00-17.00 (pn.-sb.), 10.00-16.00 (nd. od V-IX), bilet normalny 4 zł, ulgowy 3 zł

Źródło: www.cartablanca.pl

Zobacz więcej na temat:

Najczęściej czytane