Miasta w Polsce: Lublin - piękne miasto na wschodzie

Krzysztof Kowalik
22.03.2012 11:24
A A A Drukuj
Zapraszam do największego miasta wschodniej Polski, pięknie położonego na lessowych wzgórzach Wyżyny Lubelskiej, w dolinie rzeki Bystrzycy i jej dopływów Czechówki i Czerniejówki.

Lublin od wieków był miejscem ścierania się kultur, spotkania Wschodu i Zachodu, katolików, prawosławnych i żydów. Miasto z bogatą i ciekawą przeszłością dziś tętni życiem. Na pięciu wyższych uczelniach studiują tysiące młodych ludzi.

Serce Lublina to okolice Bramy Krakowskiej, która jest architektonicznym symbolem miasta. Wzniesiona wraz z murami obronnymi w czasach Kazimierza Wielkiego zachowała elementy stylu gotyckiego, renesansowego i barokowego. Najstarsza jej część pochodzi prawdopodobnie z XIV w. Nad przejściem wiszą obrazy Matki Boskiej Niepokalanego Poczęcia autorstwa znanego etnografa i malarza Janusza Świeżego, a z drugiej strony - św. Antoniego. W Bramie ma swoją siedzibę Muzeum Historii Miasta Lublina. Na tych, którzy wdrapią się na ostatnie piętro muzeum, czeka nagroda - widok na wspaniałą panoramę miasta. Pod Bramą Krakowską spotykają się zakochani, tu rozpoczyna się nocne wędrówki po klubach i pubach Lublina, tu grają uliczni muzycy, a znana wszystkim lublinianom staruszka sprzedaje kwiaty.

Od Czarciej Łapy do cepelinów z kapustą

Brama prowadzi nas w magiczny obszar Starego Miasta, jeden z piękniejszych zespołów zabytkowych w kraju. Pośrodku staromiejskiego Rynku wznosi się Stary Ratusz. Od połowy XVI w. był siedzibą Trybunału Koronnego, czyli sądu apelacyjnego dla Małopolski. Z budynkiem Trybunału wiąże się ciekawa legenda o diable (zob. ramka), który zmienił niesprawiedliwy wyrok wydany przez przekupnych sędziów na ubogą wdowę. Do dziś zachował się wypalony na sędziowskim stole ślad Czarciej Łapy (można go oglądać w Muzeum).

Klimat Starego Miasta tworzą nie tylko zabytki. Znajdują się tu popularne restauracje i puby. U Szewca, w Szerokiej 28 czy w Złotym Ośle można spróbować potraw z różnych stron świata i z regionu. W restauracji Przez Kresy (Rynek 18) są potrawy z dawnych polskich rubieży, np. schab w maślance. Warto spróbować mięsa duszonego w sosie warzywnym z dodatkiem wódki ziołowej, według starej litewskiej receptury. Przed podaniem sos jest podpalany i na stół trafia płonący. Albo cepelinów z kapustą kiszoną i borowikami - palce lizać (jeśli nie wiecie, co to są cepeliny i jak smakują - przyjedźcie do Lublina!).

Kamienice, wąskie ulice i król u Dominikanów

Rynek Starego Miasta otaczają zabytkowe kamienice, od wielu lat w konserwacji. Jedna z najcenniejszych i najpiękniejszych związana jest z wybitnym poetą, rajcą i burmistrzem Lublina Sebastianem Klonowicem. Jej fasadę zdobią medaliony z wizerunkami Jana Kochanowskiego, Biernata z Lublina i Wincentego Pola. Na Starym Mieście znajduje się też najwęższa lubelska uliczka - Ku Farze. W najwęższym miejscu wystarczy rozpostrzeć ramiona, by dotknąć murów po obu stronach. Wijąc się pomiędzy kamienicami, prowadzi nas wprost na plac, gdzie kiedyś stał pierwszy kościół parafialny w mieście, rozebrany w XIX w., bo groził zawalaniem. Dziś możemy oglądać zrekonstruowane (i oświetlane w nocy) fundamenty. Koniecznie trzeba zobaczyć pobliski zespół kościelno-klasztorny Dominikanów ufundowany przez Kazimierza Wielkiego. Tu odprawiono mszę dziękczynną po podpisaniu unii lubelskiej, a uczestniczył w niej król Zygmunt August oraz polska i litewska szlachta.

Jerozolima Królestwa Polskiego

Granicą między Starym Miastem a Wzgórzem Zamkowym, a jednocześnie między chrześcijańskim i nieistniejącym już żydowskim Lublinem jest Brama Grodzka z XIV w. Obecnie jest siedzibą teatru NN - Ośrodek "Brama Grodzka". Zobaczymy tu makietę Starego Miasta i Podzamcza, która odtwarza wygląd tych dzielnic z lat międzywojennych. Kulturę żydowską przypominają też zdjęcia, teksty i nagrania dźwiękowe gromadzone przez Ośrodek.

Lublin, nazywany Jerozolimą Królestwa Polskiego, od wieków był miejscem żydowskiej autonomii i rozkwitu kultury hebrajskiej. W połowie XIX w. Żydzi stanowili większość mieszkańców miasta. Na terenie Podzamcza, gdzie rozlokowane było miasto żydowskie, było dziewięć bożnic - wśród nich najważniejsza - Maharszal-szul. W XVI w. obradował tutaj Sejm Żydowski zwany Sejmem Czterech Ziem, działała szkoła wyższa - Jesziwa, a na słynne jarmarki zjeżdżali kupcy z całego kraju. Do tych tradycji w 30. XX w. powrócił Meir Szapiro, który założył w Lublinie nową Jesziwę - przyjeżdżali tu na studia Żydzi z całej Europy.

W restauracji Szeroka 28 (niedaleko Bramy Grodzkiej) można spróbować żydowskiej i staropolskiej kuchni. Specjalnością restauracji jest Gęś Bajnisia, nadziewana jabłkami, przyrządzona wedle starego żydowskiego przepisu, najlepsza z polską śliwowicą. Przygotowuje się ją około doby, więc zamówienie należy złożyć wcześniej. Nazwa restauracji jest symboliczna - przywołuje główną ulicą dawnego miasta żydowskiego. Pod numerem 28 mieszkał tzw. Widzący z Lublina. Z miasta żydowskiego zachował się tylko fragment ul. Kowalskiej i ujęcie wody, które teraz znajduje się na terenie placu manewrowego dworca PKS. Na Kalinowszczyźnie, w pobliżu Zamku, jest stary kirkut, wyjątkowy zabytek sztuki cmentarnej, prawdopodobnie najstarsza nekropolia żydowska w Polsce. Znajduje się tam jeden z najcenniejszych zabytków lubelskich - macewa wybitnego talmudysty Jakuba Kopelmana, który zmarł w 1541 r. Nagrobek jest widoczny nawet z ulicy. Na cmentarzu pochowani są także m.in. Icchak Jakub Horowitz, zwany Widzącym z Lublina, oraz członkowie dynastii cadyka Jakuba Lejba Eigera.

Donżon, kaplica i mnóstwo obrazów

Mijając Bramę Grodzką, dochodzimy do Wzgórza Zamkowego, gdzie ok. 1000 r. był prawdopodobnie gród obronny otoczony wałami i ostrokołem. Tu znajduje się najstarsza budowla w mieście - donżon - romańska baszta obronna z połowy XIII w. Po najeździe Tatarów w 1341 r. stanął na wzgórzu gotycki zamek z murami obronnymi, bramą i częścią mieszkalną. W czasie potopu szwedzkiego zamek został zniszczony. Ocalała jedynie baszta i kaplica zamkowa, najcenniejszy zabytek na wzgórzu. Postawiona przez króla Kazimierza Wielkiego, z inicjatywy Władysława Jagiełły ozdobiona przez mistrza Andrzeja unikalnymi freskami w stylu rusko-bizantyńskim. Wśród malowideł o treści staro- i nowotestamentowej są dwa portrety króla Władysława Jagiełły, jedyne wykonane za jego życia.

W miejsce zamku Rosjanie postawili w XIX w. więzienie w stylu neogotyku angielskiego. W czasie okupacji przeszło przez nie ok. 50 tys. więźniów, a przez dziesięć lat po wojnie było tam więzienie UB. Dziś mieści się tu Muzeum Lubelskie. W galerii malarstwa polskiego można oglądać m.in. prace Stanisława Ignacego Witkiewicza, Jacka Malczewskiego, Tadeusza Kantora czy Jana Lebensteina, a także monumentalną "Unię Lubelską" Jana Matejki. Stała ekspozycja zamkowego muzeum zawiera m.in. dzieła przedstawicieli europejskiego baroku, z najcenniejszym obrazem - "Piłat umywający ręce" Hendricka ter Brugghena i XX-wiecznych malarzy lubelskich.

Zobacz więcej na temat:

Najczęściej czytane