Kraków na weekend - starówka i Wawel [PRZEWODNIK]

wyd. Pascal
12.04.2012 15:16
A A A Drukuj
Sukiennice, Kraków / Fot. Shutterstock

Sukiennice, Kraków / Fot. Shutterstock (Sukiennice, Kraków / Fot. Shutterstock)

Cenne zabytki, kultowe knajpy, klimatyczne uliczki i powracający co roku turyści - legendarny Kraków ma wszystko, aby uznać go za wymarzone miejsce do aktywnego życia. Zwłaszcza młodym stolica polskiego południa oferuje tuzin atrakcji. Znamy sposób, jak zaspokoić gusta spragnionych wiedzy turystów w każdym wieku i o różnych upodobaniach. Przygotuj się na intensywny spacer po Krakowie! Oto, co na weekend w "mieście królów" proponuje wydawnictwo Pascal.

Czy wiesz, że...

Ołtarz Wita Stwosza to największy gotycki ołtarz na świecie? I że, Rynek Główny, kwadrat o bokach długości 200 m, to największy w Europie plac? I że, utworzona w 1808 r. linia dyliżansów to najstarsze polskie połączenie pomiędzy miastami? Kraków to jedno z niewielu miejsc na świecie, gdzie tysiąc lat historii można poznać w dwa dni i nie dostać zadyszki ani czkawki. Jak to możliwe? To proste: Kraków tętni życiem.

Droga Królewska

Drogą Królewską zwie się szlak wiodący przez Stare Miasto na Wawel. Zaczyna się on przy kościele św. Floriana. Na jego początkowym odcinku warto zwrócić uwagę na bazylikę św. Floriana i Barbakan. Za Bramą Floriańską otwiera się reprezentacyjna ul. Floriańska, która doprowadza na Rynek Główny.

Bazylika św. Floriana

Pierwotnie była tu świątynia romańska, przypuszczalnie wzniesiona w 1184 lub 1185 r. Z tej najstarszej budowli zachowało się tylko parę detali architektonicznych i fundamenty po południowej stronie kościoła. Właśnie w roku 1184 papież Lucjusz III podarował Polsce relikwie św. Floriana. Dziś spoczywają na Wawelu, ale kościół przy placu Matejki pozostaje miejscem szczególnego kultu świętego żołnierza.

Kościół od początku funkcjonował jako kolegiata, objęty był więc bezpośrednim patronatem książąt i królów. Od 1401 r., dzięki przywilejowi nadanemu przez Władysława Jagiełłę, drugi patronat nad świątynią św. Floriana objęła Akademia Krakowska. W XIV w. kościół przebudowano, stosując rozwiązania właściwe gotykowi: powstała wówczas trzynawowa świątynia halowa. Kolejnych przeróbek dokonano w latach 1657-1684. Nowy, barokowy wystrój kościoła św. Floriana, sfinansowany przez biskupa Andrzeja Trzebnickiego i Akademię Krakowską, zachował się do dziś. W barokowo-rokokowym wnętrzu można doliczyć się aż 15 ołtarzy. Wśród nich koniecznie trzeba zwrócić uwagę na późnogotycki (początek XVI stulecia) ołtarz św. Jana Chrzciciela, mieszczący się w bocznej kaplicy św. Anny. Nie można też pominąć szczególnego zabytku, jakim jest gotycka płaskorzeźba Zaśnięcie Najświętszej Marii Panny z 1440 r. W kościelnym skarbcu przechowywane są niezwykłe i cenne pamiątki; prócz kolekcji naczyń liturgicznych wymienić należy relikwiarze - tzw. grunwaldzki z 1365 r. (wojenna zdobycz przywieziona z pola słynnej bitwy), relikwiarz św. Floriana w kształcie ręki męczennika, a także relikwiarz na cząstki Krzyża Świętego.

W latach 1949-1951 wikarym w kościele św. Floriana był Karol Wojtyła. Na ścianie budynku plebanii, w której wówczas mieszkał, wmurowano pamiątkową tablicę.

Info: Bazylika św. Floriana, ul. Warszawska 1b.

Barbakan

Krakowski Barbakan, ze względu na kształt zwany przez miejscowych Rondlem, to najlepiej zachowany tego typu zabytek w Europie. Powstał w latach 1498-1499, w okresie zagrożenia miasta inwazją turecką.

Mury Barbakanu mają prawie 3 m grubości, a jego średnica wynosi 24,5 m. Na murach widać siedem wieżyczek ze spiczastym zwieńczeniem; na przemian sterczą: raz okrągła, a raz oparta na ośmiokącie. Zgodnie z przeznaczeniem całej budowli, również one pełniły funkcję obronną. Służyły mianowicie jako punkt obserwacyjny, a zarazem jako stanowisko strzelców wyborowych, z którego mogli razić ogniem nacierającego przeciwnika. Oprócz miejsc dla strzelców rondel miał 130 otworów strzelniczych rozmieszczonych na trzech kondygnacjach. Zdobycie warowni dodatkowo utrudniała fosa, do której poprowadzono wodę z Rudawy. Rów miał głębokość 3 m, a od strony dzisiejszej ulicy Basztowej mierzył 26 m szerokości. By fosa nie zarosła roślinnością wodną, pod której osłoną ktoś mógłby się podkraść pod same mury, wykop wyłożono kamiennymi płytami.

Z Barbakanu wychodziły dwie bramy. Jedna otwierała się na Kleparz, druga prowadziła do Bramy Floriańskiej i murów miasta. Środek Barbakanu zajmuje duży dziedziniec, na którym w razie potrzeby można było zgromadzić oddziały broniące dostępu do miasta. Zwiedzając budowlę, warto zwrócić uwagę na układ strzelnic: dwa sąsiednie działa mogły bez przeszkód ostrzeliwać nacierających napastników ogniem krzyżowym. Na najwyższym poziomie Barbakanu znajduje się ganek z otworami w podłodze. To również część systemu obronnego. Otwory te służyły do oblewania wrzątkiem lub obrzucania kamieniami atakujących.

Info: Barbakan, ul. Basztowa, niedaleko skrzyżowania z ul. Floriańską.

Brama Floriańska

Brama Floriańska powstała mniej więcej w 1300 r. - pierwsze wzmianki o niej pochodzą z 1307 r. Ma 34,5 m wysokości. Nakrywający ją barokowy hełm dodano go w 1694 r. W dolnych partiach murów Bramy Floriańskiej widać jeszcze materiał, z którego wzniesiono ją na początku. Górna część, ceglana, została nadbudowana później.

Mur przy Bramie Floriańskiej upodobali sobie handlarze sprzedający obrazy i rękodzieło artystyczne. Spory odcinek muru pokrywają gęsto wiszące różnobarwne, w większości jaskrawe pejzaże, portrety końskich łbów i morskie widoczki z obowiązkowym statkiem. Nie jest to może sztuka najwyższych lotów, niemniej znajduje nabywców, a swoista galeria pod gołym niebem na stałe wrosła w pejzaż Starego Miasta i bez niej ten zakątek nie byłby sobą.

Ulica Floriańska

Przez tę zabytkową ulicę stanowiącą fragment Drogi Królewskiej jeździli na Wawel posłowie i goście władców. Po przeniesieniu siedziby królów do Warszawy niemal każdy polski monarcha co najmniej dwa razy przebywał tę drogę - na koronację i pogrzeb w katedrze. Dziś jest to jeden z najbardziej znany deptaków spacerowych w Polsce.

Pod nr. 45 działa sławna Jama Michalika. Założoną w 1895 r. przez Jana Apolinarego Michalika "Cukiernię Lwowską" przemianowano w czasie, gdy lokal stał się miejscem spotkań malarzy, literatów i aktorów. Przesiadywali tu m.in. Stanisław Wyspiański, Tadeusz Boy-Żeleński oraz Stanisław Przybyszewski, a w 1905 r. rozpoczął działalność słynny kabaret Zielony Balonik.

Uwieczniona przez Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego w wierszu "Zaczarowana dorożka" Kamienica pod Murzynami, przy Floriańskiej 1, nazwę zawdzięcza XVI-wiecznej płaskorzeźbie zdobiącej narożnik domu, przedstawiającej dwóch czarnoskórych mężczyzn. Niegdyś była zwana także Pod Etiopy, od działającej tutaj w XVI w. apteki.

W kamienicy pod nr. 41, gdzie mieszkał Jan Matejko, ma siedzibę muzeum artysty. Można w nim obejrzeć m.in. pracownię malarską, buduar żony, niektóre dzieła oraz kolekcję strojów oraz militariów. Kilkanaście domów dalej, pod nr. 25, urządzono Muzeum Farmacji Collegium Medicum UJ.

Budynek pod nr. 14 w XVI w. był własnością Włocha Prospera Propany, założyciela pierwszej polskiej poczty, kursującej między Krakowem a Wenecją. Obecnie mieści się w nim restauracja, a także hotel "Pod Różą" - jeden z najstarszych w Krakowie. Zatrzymywali się w nim m.in. car Aleksander I i Franciszek Liszt.

Kamienica Podedzwony pod nr. 24, z trzema dzwonami nad wejściem, od 1510 r. należała do odlewnika Marcina Kannegisera, później przez wiele lat mieszkali tu konwisarze, odlewnicy, ślusarze i kotlarze. W XIX w. kupił ją i odnowił handlarz win Józef Weiss, a następnie otoczył dzwony w godle obramieniem z winogron, liści i kotwic.

Info: Dom Jana Matejki, ul. Floriańska 41; tel. 124225926, www.muz-nar.krakow.pl.; Muzeum Farmacji UJ, ul. Floriańska 25, tel. 124219279, www.muzeumfarmacji.pl.

Rynek Główny

Kraków zachował układ urbanistyczny nadany mu w czasie lokacji miasta w 1257 r. Jego centrum stanowi jeden z największych średniowiecznych placów w Europie o wymiarach 200 x 200 m.

Na zachwycającym o każdej porze roku Rynku Głównym tak jak przed wiekami koncentruje się życie. To prawdziwy salon kulturalny, handlowy i turystyczny. Kwiaciarki od zawsze mają tu swoje kramy, a wędrowni muzykanci liczą na zarobek. Latem - oprócz turystów i gołębi - spotyka się ulicznych malarzy, sprzedawców obwarzanków, pamiątek i innych mniej lub bardziej potrzebnych przedmiotów. W grudniu lwią część zajmują stragany, gdzie można zakupić świąteczne prezenty. Tutaj zawsze coś się dzieje, to symboliczne i magiczne miejsce niemal nigdy nie zasypia.

Najbardziej znane budowle Rynku to kościół Mariacki i Sukiennice, a także XI-wieczny kościół św. Wojciecha i wieża dawnego ratusza - jedyne, jakie pozostały na niegdyś gęsto zabudowanym placu. Koło Sukiennic, od strony ul. Siennej, stoi pomnik Adama Mickiewicza z 1898 r. Pod Adasiem, jak pieszczotliwie mówią krakowianie, zawsze widać młodzież i zakochanych, mimo że niepisany zwyczaj mówi, że gdy dziewczyna chce się rozstać z chłopakiem, na ostatnią randkę powinna się umówić właśnie w tym miejscu. Inna, najnowsza tradycja wiąże się z maturą. Abiturienci przed egzaminami podskakują na jednej nodze dookoła postumentu. Ilość okrążeń odpowiada ocenie, jaką otrzymają. Na rynku umieszczono także tablicę upamiętniającą przysięgę Tadeusza Kościuszki (24 IV 1794), rozpoczynającą powstanie kościuszkowskie, oraz drugą, przypominającą o hołdzie pruskim (złożonym królowi Zygmuntowi Staremu przez wielkiego mistrza krzyżackiego Albrechta Hohenzollerna w 1525 r.).

Domy wokół rynku zachwycają bogactwem detali architektonicznych. Niemal każdy zdobi pomysłowa płaskorzeźba, portal czy attyka. Kamienica pod nr. 15 należała do bogatego mieszczanina Mikołaja Wierzynka, który w 1364 r. wydał sławną ucztę dla pięciu królów. W 1945 r. otwarto tu stylizowaną na historyczną restaurację Wierzynek.

We wrześniu 2010 r. w podziemiach rynku otwarto wystawę „Śladami europejskiej tożsamości Krakowa”. Jest to nie tyle muzeum, co modne obecnie multimedialne przedstawienie, mające uzmysłowić widzom kilkusetletnią ciągłość historyczną Krakowa i tętniącego życiem krakowskiego rynku. W obszernym parku archeologicznym 4 m pod powierzchnią zgromadzono kilkaset eksponatów archeologicznych uzupełnionych elektronicznymi rekonstrukcjami. Autorzy projektu ekspozycji dotrzeć do widza chcieli nie tylko wizualnie, ale wykorzystując także słuch, uzupełnili więc zaaranżowane scenki rodzajowe charakterystycznymi dla nich dźwiękami, np. odgłosami średniowiecznego placu targowego. Zwiedzanie głównej części rozpoczyna się po przekroczeniu ekranu z pary wodnej, na którym wyświetlany jest krótki film rozgrywający się w średniowieczu, przenoszący widza o kilkaset lat wstecz, w czasy, gdy Sukiennice były największym centrum handlowym miasta.

Info: Podziemia Rynku, trasa turystyczna „Śladami europejskiej tożsamości Krakowa”, Rynek Główny 1, tel. 124265004, www.mhk.pl; pn., śr.-nd. 10.00-20.00, wt. 10.00-16.00,; wstęp 13 zł, ulgowy 10 zł.

Bazylika Mariacka

Świątynię ufundował krakowski biskup Iwo Odrowąż w 1226 r. Jej fasadę flankują dwie wieże o różnej wysokości. Wyższa mierzy 81 m. Co godzinę płynie z niej melodia dobrze znanego wszystkim hejnału i stąd pochodzi nazwa wieży: Hejnalica. Niższa ma 69 m wysokości. Wieżę wyższą w 1478 r. zwieńczono gotyckim hełmem. Hełm, który nakrywa niższą wieżę, pochodzi z 1592 r.

Najważniejszy zabytek bazyliki - ołtarz Wita Stwosza - to owoc 12 lat pracy artysty i śmiało można powiedzieć, że krakowski ołtarz jest dziełem jego życia. Wśród rzeźb doliczono się 200 figur i około 2 tys. detali. W dowód uznania Królewskie Miasto zwolniło artystę od wszelkich powinności podatkowych. Fundusze na budowę ołtarza zebrali mieszkańcy Krakowa. Zgromadzono aż 2808 florenów - bardzo dużo, jeśli porówna się to z rocznym budżetem miejskim.

Wit Stwosz rzeźbił w drewnie lipowym, na tyle miękkim, by łatwo można było w nim oddać najdrobniejsze szczegóły. Drzewa, których pnie miały zamienić się w rzeźby, wybierał ponoć sam artysta, szukając ich w podkrakowskiej Puszczy Niepołomickiej. Lipy, w momencie gdy szły pod topór, liczyły około 500 lat. Konstrukcje nośne ołtarza wykonano ze znacznie twardszego i bardziej wytrzymałego dębu, a szalunek - z modrzewia. Wyrzeźbione figury i detale złocono i malowano.

Przewidując, co może się stać z tak wspaniałym dziełem sztuki, tuż przed II wojną światową ołtarz Wita Stwosza zabezpieczono i ukryto. Część arcydzieła przewieziona została do Sandomierza, część schowano w piwnicach kamienicy przy ul. św. Jana 9. W czasie okupacji Niemcy przejęli zabytkowy ołtarz i wywieźli do Norymbergii. Po długich poszukiwaniach udało się go odnaleźć i sprowadzić do Krakowa. W 1957 r. wrócił na swe dawne miejsce w kościele Mariackim.

Ogromne wrażenie wywierają rozmiary i kunszt, z jakim ołtarz został wykonany. Dzieło mierzy 12,85 m wysokości, a po otwarciu ma szerokość 11 m. Składa się z pięciu części, zatem jest przykładem pentaptyku - ołtarza szafiastego o dwóch parach skrzydeł (ruchomej i nieruchomej), przymocowanych po bokach szafy ołtarzowej. Figury ołtarza liczą do 2,8 m wysokości. U podstawy widnieje Drzewo Jessego, czyli rodowód Matki Boskiej. Drzewo genealogiczne Maryi obejmuje 14 postaci. Wit Stwosz przy pracy nad tą częścią ołtarza posłużył się prawdopodobnie grafiką Yzraela van Meckenema.

W środkowej części przedstawiono Zaśnięcie Matki Bożej. W scenie tej Stwosz nawiązał do średniowiecznej Złotej legendy Jakuba de Voragine - Maria, ukazana jako młoda dziewczyna, umiera bez cierpienia, otoczona wiernymi uczniami Chrystusa.

Wyższe partie zajmuje Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny - układ będący konsekwencją sceny poniżej. Na łuku stanowiącym obramienie całej kompozycji znalazły się postacie kupców, mieszczan, rzemieślników - ludzi, których artysta prawdopodobnie spotykał na co dzień, podczas spacerów po mieście. W każdym z górnych rogów znajdują się dwa popiersia: po jednej stronie spoglądają z góry święci Grzegorz i Hieronim, po drugiej - Ambroży i Augustyn.

Kunszt, z jakim Wit Stwosz oddał cechy ludzkiego charakteru, zdumiewa i zachwyca. Jego rzeźby to prawdziwe studia ludzkiej psychiki. Są też doskonałym materiałem dla badaczy średniowiecznej obyczajowości, kultury czy choćby stanu zdrowia ówczesnego człowieka.

Na szczycie ołtarza artysta przedstawił koronację Matki Boskiej na królową nieba i ziemi. Maryi towarzyszą dwaj aniołowie i dwaj święci, będący patronami Polski: z lewej strony stoi św. Stanisław, a z prawej św. Wojciech.

Z prezbiterium przez XVII-wieczny portal przechodzi się do zakrystii. Sklepienie pochodzącego z XV w. pomieszczenia pokrywa barokowa polichromia Piotra Franciszka Molitora. Malowidła na ścianach są znacznie młodsze - powstały na początku XIX w. Za zakrystią mieści się dobudowany do bazyliki pod koniec XVI w. skarbiec kościoła Mariackiego. Przechowuje się w nim naczynia liturgiczne, krzyże z ołtarzy (gromadzone od XV w.), a także pięknie zdobione ornaty.

Info: Bazylika Mariacka, www.mariacki.com; do zwiedzania przeznaczono pół kościoła, zwiedzanie codz. z wyjątkiem mszy, otwarcie ołtarza Wita Stwosza 11.50, wstęp 6 zł, ulgowe 3 i 4 zł; zwiedzanie wieży V-VIII wt., czw. i sb. 9.00-11.30 i 13.00-17.30 co 20 min w grupach po 10 os., wstęp 5 zł, ulgowy 3 zł.

Sukiennice

Na początku były tylko dwa rzędy kramów, które przedzielono aleją ułatwiającą oglądanie i dostęp do towarów. Handlowano przeważnie suknem z Flandrii i Niemiec - dobrym jakościowo, ale drogim. Nocą aleję handlową zamykano z obu stron kratami, dzięki czemu kupcy mogli bez obaw bezpiecznie zostawiać towar. Koniec gotyckich Sukiennic nastąpił w 1555 r. Wielki pożar, który wybuchł w śródmieściu Królewskiego Miasta, rozprzestrzenił się także na kramy. Zawalił się dach Sukiennic, uszkodzone zostały ściany. Prace przy odbudowie powierzono pochodzącemu z Padwy rzeźbiarzowi i architektowi Janowi il Mosca, w Polsce zwanemu Padovano. Odbudowa rozpoczęła się w 1556 r. i trwała trzy lata. Z tamtego czasu pochodzi słynna attyka na Sukiennicach. Bogato zdobione zwieńczenie dachu przyjęło się również w pobliskich państwach na południu i wschodzie i taki rodzaj attyki nazwany został attyką polską. Grzebień muru zdobią rzeźbione ludzkie głowy - maszkarony.

Kiedy w pierwszej połowie XIX w. w Krakowie zaczęto burzyć dawne budynki, do uporządkowania przeznaczono również teren wokół Sukiennic. Sama hala targowa po wiekach też wymagała remontu i przebudowy. Renowację przeprowadzono w latach 1875-1879 Odremontowane Sukiennice zostały oddane do użytku na początku października 1879 r.

Galeria malarstwa w Sukiennicach

Uroczyste otwarcie odnowionych Sukiennic zbiegło się z 50-leciem twórczości Józefa Ignacego Kraszewskiego. W restauracji Victoria podczas obiadu wydanego dla najznamienitszych obywateli miasta Henryk Siemiradzki ofiarował społeczeństwu swój słynny obraz Pochodnie Nerona, zapoczątkowując w ten sposób gromadzoną odtąd w Sukiennicach kolekcję malarstwa polskiego. Co znamienne, malarz podjął temat męczeństwa chrześcijan na długo przed rokiem 1905, w którym Henrykowi Sienkiewiczowi przyznano literacką Nagrodę Nobla za Quo vadis. O swoich Pochodniach Nerona pisał: „Od kilkudziesięciu lat żaden obraz nie wywołał takiego hałasu w Rzymie”. Echo owego hałasu rozeszło się zresztą daleko poza granice Wiecznego Miasta. Aby obejrzeć dzieło polskiego malarza, na wystawy w Monachium, Paryżu, Zurychu, Wiedniu i Petersburgu przychodziły prawdziwe tłumy. Za przykładem Siemiradzkiego poszli inni twórcy i kolekcjonerzy. Tym sposobem już w 1883 r. otwarto w Sukiennicach wystawę malarstwa polskiego. Dziś jest to największy zbiór polskiej sztuki XIX w.

We wrześniu 2010 r. po czteroletnim remoncie Sukiennice ponownie udostępniono publiczności. W zmodernizowanych wnętrzach zorganizowano nową ekspozycję, odpowiadającą obecnemu stanowi wiedzy o historii polskiej sztuki. Zbiory podzielono na cztery grupy i ulokowano w czterech salach: Bacciarellego (podtytuł Oświecenie), Michałowskiego (Romantyzm. W stronę sztuki narodowej), Siemiradzkiego (Wokół akademii) i Chełmońskiego(Realizm, polski impresjonizm, początki symbolizmu).

Najważniejsze dzieła wchodzą w skłąd kolekcji Romantyzm. W stronę sztuki narodowej, a wśród arcydzieł wyróżnia się Somosierra Michałowskiego. W nowych Sukiennicach zwiedzający mogą obejrzeć dzieła malarzy znanych (Matejko, Rodakowski, Gottlieb, Michałowski, Chełmoński, Gierymscy, Podkowiński) i nieco mniej spopularyzowanych (January Suchodolski, Franciszek Faliński czy Wandalin Strzałecki). Sporo uwagi poświęcono malarstwu historycznemu, religijnemu, orientalnemu, portretowi i pejzażowi.

Info: Galeria Sztuki Polskiej XIX w., oddział Muzeum Narodowego, Rynek Główny 1-3, tel. 124244600, www.muzeum.krakow.pl; wt.-nd. 10.00-20.00, wstęp 12 zł, ulgowy 6 zł, audioprzedownik 5 zł.

Filmowy Szlakiem

Filmowcy do Krakowa zaglądają bardzo często, a krakowskie plenery bywają scenerią filmowych epizodów, jak i niemal jednym z bohaterów, dość wymienić Spis cudzołożnic, Anioła w Krakowie (2002, reż. Artur Więcek). Skomplikowane dzieje Polski powojennej, na przykładzie Nowej Huty, znalazły artystyczną wizję w Człowieku z marmuru (1976) Andrzeja Wajdy, a w oscarowej Liście Schindlera (1993, reż. Steven Spielberg) odmalowano okupacyjne dzieje fabryki wyrobów emaliowanych i jej właściciela. Twórcy sięgnęli także do krakowskiego okresu biografii Jana Pawła II, tutaj kręcąc sceny opowiadające o losach Karola Wojtyły w latach 1949-1978, które znalazły się w filmach Jan Paweł II (2006, w roli głównej John Voigt) i Karol. Człowiek, który został papieżem (2004, w roli papieża Piotr Adamczyk).

Zielony Balonik

10 lat po powstaniu Jamy Michalika, w 1905 r., z kamienicy na Floriańskiej wzbił się w górę Zielony Balonik - ten literacki kabaret nie tylko poprawiał humor mieszkańcom Krakowa, lecz także spowodował powiększenie się kawiarni o nowe pomieszczenia. Skąd wzięła się nazwa? Wiąże się z nią pewna anegdota: podobno na widok balonika wyrwanego przez wiatr małemu chłopcu grupa mężczyzn stojąca na rogu Rynku i Floriańskiej zakrzyknęła zgodnym chórem: „Zielony balonik! Zielony balonik!”. Tak oto, z okrzyku Jana Augusta Kisielewskiego, Tadeusza Żeleńskiego, Ludwika Pugeta i Edwarda Leszczyńskiego, narodził się pomysł stworzenia kabaretu artystycznego o nazwie Zielony Balonik.

W Zielonym Baloniku nie było sceny - występujący wychodzili do publiczności i być może dlatego mieli doskonały kontakt z widzami. Co istotne, spektakle urządzane przez artystów Zielonego Balonika były wieczorami zamkniętymi. Nie uiszczało się, co prawda, opłaty za wstęp, ale zdobycie zaproszenia graniczyło nieraz z cudem. W Zielonym Baloniku powstały słynne szopki, w satyryczny sposób opisujące sytuację społeczno--polityczną Krakowa. Krakowski kabaret przetrwał dziewięć lat - do 1914 r.

Gdzie na zakupy?

W Krakowie można kupić prawie wszystko. Miłośnicy współczesnych centrów handlowych nie powinni ominąć Galerii Krakowskiej lub Galerii Kazimierz. Pierwsza jest w centrum, tuż obok dworca autobusowego, druga na Kazimierzu, nad Wisłą, obok Mostu Kotlarskiego. Działa w nich kilkaset sklepów, kina, restauracje. Kto woli tradycyjne zakupy, z radością zapuści się w gąszcz uliczek Starego Miasta, by pobuszować w licznych salonach firmowych, sklepach i sklepikach.

Między Rynkiem a Wawelem

Prowadząca do Wawelu ulica Grodzka, jest przedłużeniem Floriańskiej po drugiej stronie rynku. Należy do najstarszych ulic Krakowa. Jej nazwa występuje już w XIII-wiecznych dokumentach miejskich. Ten kolejny odcinek Drogi Królewskiej za skrzyżowaniem z ul. Senacką rozdziela się na dwie odnogi - ul. Grodzką i ul. Kanoniczą. Na szczególną uwagę zasługują tu kościół św. św. Piotra i Pawła i kościół św. Andrzeja.

Przy Grodzkiej wznosili rezydencje najbogatsi mieszkańcy. Niektóre budynki należą do Uniwersytetu Jagiellońskiego (np. pod nr. 53 - Collegium Iuridicum, w którym urządzono filię Muzeum Zoologicznego UJ). W domu nr 39 mieściła się pracownia Wita Stwosza.

Info: Muzeum Zoologiczne UJ, ul. Ingardena 6, filia na ul Grodzkiej 53 (IX-VI wt., czw. 10.00-13.00, nd. 11.00-14.00, VII i VIII zamkn.), www.mzuj.uj.edu.pl.

Ulica Grodzka

Kościół św. św. Piotra i Pawła przy Grodzkiej był pierwszą krakowską świątynią barokową. Budowę ukończono w 1635 r. i w tymże roku kościół został konsekrowany. Warto zwrócić uwagę na charakterystyczną fasadę, zaliczaną do najpiękniejszych fasad kościelnych w Polsce i kopułę wieńczącą przecięcie nawy i transeptu. Kiedy patrzy się na świątynię jezuitów od strony fasady, trudno wyobrazić sobie, że za jej bielą kryją się ściany z czerwonej cegły. Na ogrodzeniu od frontu ustawiono figury 12 apostołów - obecnie są to kopie oryginalnych, późnobarokowych rzeźb Dawida Heela.

We wnętrzu wzdłuż nawy głównej ciągną się rzędy kaplic. Ozdobą świątyni jest późnobarokowy ołtarz (1735) z obrazem "Wręczenie kluczy św. Piotrowi" z 1820 r. W absydzie zwracają uwagę stiuki z 1633 r.. Wyposażenie kościoła św. św. Piotra i Pawła jest znacznie późniejsze niż mury świątyni - pochodzi z I połowy XVIII w. Dawniejsze czasy pamięta jedynie brązowa chrzcielnica (1528), stojąca przy filarze podtrzymującym kopułę. Do jezuickiego kościoła przeniesiono ją ze zburzonej świątyni na placu Wszystkich Świętych.

W podziemiach urządzonej w 1884 r. krypty spoczywa Piotr Skarga. Kryptę można zwiedzać codz. 9.00-17.00. Wstęp do krypty jest płatny (wolne datki).

Obok kościoła św. św. Piotra i Pawła stoi trójnawowy kościół św. Andrzeja, zwieńczony dwiema charakterystycznymi białymi, kamiennymi wieżami o ciemnych hełmach. Ta stara romańska budowla pochodzi z lat 1079-1098. Jest to więc jeden z najstarszych kościołów Krakowa. Wysoko umieszczone okna i mury grube na 1,6 m świadczą o jego obronnym charakterze.

Stiukowa dekorację wnętrza pochodzi z 1701 r. Rok później pojawiła się polichromia. W prezbiterium trzeba zwrócić uwagę na barokowy ołtarz, wykonany z czarnego marmuru w 1685 r., oraz na wizerunek bł. Salomei. W nawie głównej wzrok przyciąga ambona w kształcie łodzi (druga połowa XVIII w.), a także widniejące nad nią stiuki Fontany, wyobrażające sceny z życia bł. Salomei. Na schodach północnej wieży zachował się podpis budowniczego pracującego tu w XII w. - jedna z najstarszych inskrypcji w języku polskim (wcześniejsze są jedynie napisy tego typu w katedrze gnieźnieńskiej i w kolegiacie w Wiślicy).

Info: Kościół św. św. Piotra i Pawła, ul. Grodzka 52a, www.apostolowie.pl; zwiedzanie pn.-pt. 9.00-19.00, sb. 9.00-17.30, nd. i święta 13.30-17.30; Kościół św. Andrzeja, ul. Grodzka, tuż przy kościele św. św. Piotra i Pawła.

Wahadło Foucaulta

W kościele św. św. Piotra i Pawła odbywają się pokazy wahadła Foucaulta. Wszyscy, którzy nie do końca wierzą w to, że Ziemia się obraca, mogą na własne oczy zobaczyć dowód jej ruchu, obserwując umocowane u dębowej belki wahadło o długości 46,5 m. Nazwa instrumentu fizycznego pochodzi od nazwiska francuskiego fizyka, który jako pierwszy na świecie wykonał eksperyment z wahadłem - w 1851 r. w paryskim Panteonie. Wahadło to duża kula zawieszona na długiej linie (Foucault użył liny długości 67 m). Wskutek ruchu obrotowego Ziemi i działającej w związku z nim siły Coriolisa płaszczyzna wychyleń kuli na linie zmienia się i wahadło kreśli na podłożu rozetę.

Ulica Kanonicza

Nazwa ulicy pochodzi od stojących tu domów kanoników (duchowni tworzący kapitułę katedralną). W XV w. mieszkał przy niej Jan Długosz, autor "Kroniki Królestwa Polskiego". Powszechnie uznawaną za najbardziej urokliwą ulicę krakowskiej Starówki, wąską, brukowaną Kanoniczą otaczają kamienice wyróżniające się ciekawymi detalami architektonicznymi. Przykład stanowi przepiękny, bogato zdobiony portal Domu Dziekańskiego (pod nr. 21), gdzie w latach 60. mieszkał kardynał Karol Wojtyła.

Według legendy, w domu nr 19 mieszkał św. Stanisław. Obecnie gmach jest siedzibą Muzeum Archidiecezjalnego, założonego w 1906 r. przez kardynała Jana Puzyna. Gromadzi ono zabytki z dziedziny rzemiosła artystycznego, malarstwa i rzeźby, głównie o charakterze sakralnym. Jeden z najcenniejszych eksponatów, XIII-wieczne malowidło na desce, przedstawia dwie święte - Katarzynę i Agnieszkę. Pochodzi z kościoła w Dębnie i jest najstarszym obrazem tablicowym w Polsce. Placówka zgromadziła także sporo pamiątek po Janie Pawle II.

Info: Muzeum Archidiecezjalne, ul. Kanonicza 19-21, www.muzeumkra.diecezja.p; wt-pt. 10.00-16.00, sb. i nd. 10.00-15.00, pn. zamkn.; wstęp 5 zł, ulgowy 3 zł.

Inne zabytki i atrakcje

Między Rynkiem Głównym i Wawelem jest także kilka innych ciekawych zabytków, np. Uniwersytet Jagielloński, Muzeum Przyrodnicze oraz kościoły Franciszkanów i Dominikanów.

Założycielem Uniwersytetu Jagiellońskiego - najstarszej po praskiej wyższej uczelni w Europie Środkowej (1364) - był król Kazimierz Wielki, który nadał szkole nazwę Akademii Krakowskiej. W 1400 r. odnowił ją Władysław Jagiełło, realizując wolę królowej Jadwigi. W Akademii Krakowskiej studiował m.in. Mikołaj Kopernik. Uczelnia od 1833 r. jest nazywana Uniwersytetem Jagiellońskim. W najstarszym budynku kompleksu - Collegium Maius - mieści się Muzeum UJ.

Kościół Franciszkanów stanowi udane połączenie średniowiecznej i współczesnej sztuki sakralnej. XIII-wieczne wnętrze zdobi żółto-zielono-niebieska polichromia autorstwa Stanisława Wyspiańskiego. Niezwykle sugestywne witraże - w tym sławne wyobrażenie Boga Ojca w akcie stworzenia (w zachodnim oknie nawy) - zostały wykonane również według projektów tego artysty.

Przy głównym wejściu kościoła Dominikanów zwraca uwagę piękny portal. Świątynię otaczają kaplice, najciekawsze to: kaplica Myszkowskich (przy prawej nawie, z kopułą krytą kamienną łuską) i św. Jacka (przy lewej nawie, na piętrze), z grobem pierwszego polskiego dominikanina - św. Jacka Odrowąża. W prezbiterium pochowano księcia Leszka Czarnego. We wnętrzu znajduje się też nagrobek generała Jana Skrzyneckiego (przez pewien czas wodza powstania listopadowego).

Info: Muzeum UJ, Collegium Maius, ul. Jagiellońska 15, tel. 124220549, www.maius.uj.edu.pl.; Kościół i klasztor Franciszkanów, pl. Wszystkich Świętych 5, www.franciszkanska.pl; zwiedzanie pn.-sb. 9.45-16.15, nd. i święta 13.15-16.15; Kościół Dominikanów, ul. Stolarska 12, www.krakow.dominikanie.pl.

Muzeum Przyrodnicze

Muzeum ma jedną z większych w Polsce kolekcji tropikalnych gadów i płazów oraz ryb z różnych rejonów świata, a wśród wielu atrakcji jest największe w Polsce akwarium. Prezentowana jest też tutaj ciekawa ekspozycja stała w całości poświęcona nosorożcowi włochatemu (wymarły 12 tys. lat temu) odnalezionemu przez polskich paleontologów (m.in. jedyny na świecie zachowany w całości okaz); ul. św. Sebastiana 9, %124291049, www.akwariumkrakow.pl; czynne pn.-pt. 9.00-19.00, sb. 9.00-20.00, nd. 10.00-20.00; bilety 19 zł (od 16 lat wzwyż), ulgowy 13 zł (4-15 lat).

Wawel

Już 50 tys. lat p.n.e. na wawelskim wapiennym wzgórzu obozowali łowcy mamutów. Otoczony mokradłami i częściowo oblany wodami Wisły Wawel stanowił wówczas bardzo bezpieczne miejsce. Pod koniec X w., po zjednoczeniu ziem Wiślan i Polan, stał się jedną z głównych siedzib władców Polski - do 1596 r., kiedy Zygmunt III Waza przeniósł stolicę do Warszawy. Od 1920 r. do wybuchu II wojny światowej był on reprezentacyjną siedzibą prezydenta Rzeczypospolitej. Podczas okupacji rezydował tu szef Generalnej Guberni Hans Frank.

kod..Zamek Królewski na Wawelu - Państwowe Zbiory Sztuki, Wawel 5, tel. 124225155 w. 219, www.wawel.krakow.pl, Centrum Turystyczne (w południowym ryzalicie budynku nr 9) IV-VI, IX i X pn.-pt. 9.00-17.00, sb. i nd. 9.00-18.00, XI-III codz. 9.00-16.00, VII i VIII codz. 9.00-18.00.

Reprezentacyjne Komnaty Królewskie

Królewskie komnaty zajmują większość zamku. Podczas rekonstrukcji starano się odtworzyć ich wygląd z czasów Jagiellonów. Część sal północnego skrzydła pochodzi z okresu panowania Wazów.

Na parterze znajdują się sala przyjęć, sypialnia i gabinet. Umieszczono tu pierwszy na wawelskiej trasie arras - przedstawienie boga wojny Marsa. W Sali Turniejowej niegdyś odbywały się spotkania i narady. Sala Poselska była salą tronową. Tutaj król przyjmował posłów, tu toczyły się obrady sejmu koronacyjnego. Niegdyś kasetonowy strop zdobiły 194 drewniane głowy, wyrzeźbione około 1540 r. Do naszych czasów przetrwała zaledwie jedna szósta zabytkowych rzeźb. Niemniej 30 głów, które można obejrzeć w Sali Poselskiej, daje wyobrażenie o pierwotnej wielkości dzieła. Rzeźbione głowy tak bardzo przypominały żywych ludzi, że - jak głosi legenda - jedna przemówiła ludzkim językiem. Wawelska głowa ośmieliła się udzielić napomnienia samemu Zygmuntowi Augustowi, by sądy, które sprawował, były sprawiedliwe. Na wszelki wypadek twórca zawiązał gadatliwej głowie usta - co można sprawdzić, odnajdując ją na suficie. Sala pod Zodiakiem przypuszczalnie kiedyś była jadalnią. Sala Szklana, czyli Pod Planetami, wzięła swą obecną nazwę od tematyki fryzu ściennego. Z Sali pod Planetami wchodzi się do Sieni Bitwy pod Orszą. Ta nazwa również wywodzi się od ściennego fryzu. Sala pod Ptakami to trzecia kondygnacja Wieży Łokietkowej. Niegdyś pod stropem umieszczono tu figurki ptaków i stąd pochodzi nazwa komnaty. Drewniane rzeźby spłonęły w pożarze w 1702 r. Obok Sali pod Ptakami mieści się mała kaplica, zbudowana na początku XVII w. Nie ma do niej wstępu, można jedynie zajrzeć. Pośrodku znajduje się tryptyk przedstawiający Trójcę Świętą. Sień, do której się następnie przechodzi, pokryta jest cennym kurdybanem z XVIII w., podobnym do tego z Sali pod Ptakami. Ściany ozdobiono tu potężnymi portretami konnymi, przedstawiającymi Zygmunta III pod Smoleńskiem i Władysława IV w obozie wojskowym. Podążając trasą wiodącą przez komnaty wawelskie, zwiedzający docierają do Sali pod Orłem, w której odbywały się królewskie sądy. Pierwotny strop ozdobiony rzeźbą orła nie dotrwał do obecnych czasów. Na jego miejscu znalazł się plafon z przedstawieniem Polski z Orłem. Umieszczono tu także jeden z najbardziej wartościowych obrazów kolekcji wawelskiej - portret Władysława Zygmunta Wazy, jeszcze zanim królewski syn objął koronę. Największa ze wszystkich komnat zamkowych, Sala Senatorska (mierzy 240 m2 powierzchni), zyskała najwspanialsze ozdoby. Wśród nich wyróżnia się cykl pięciu arrasów pt. "Dzieje Pierwszych Rodziców" oraz sześć werdiur. Pod ścianą ustawiono fotele z czerwonymi obiciami, kopie mebli XVII-wiecznych.

Info: Komnaty królewskie; IV-X pn. zamkn., wt.-pt. 9.30-17.00, sb. i nd. 11.00-18.00, XI-III pn. zamkn., wt.-sb. 9.30-16.00, nd. 10.00-16.00; wstęp IV-X 17 zł, ulgowy 10 zł, XI-III 15 zł, ulgowy 8 zł.

Wawelski czakram

Podobno jedno z siedmiu tajemniczych źródeł energii - czakramów - jest w Krakowie na Wawelu (za ścianą po lewej stronie dziedzińca, w miejscu, gdzie stał niegdyś romański kościół św. Gereona). Zwolennicy medycyny alternatywnej masowo dotykali ściany rękoma i ocierali się o nią plecami, a ścianę trzeba było na pewien czas ogrodzić. Uzasadniona obawa przed wydłubywaniem kamieni z muru w poszukiwaniu czakramu zadecydowała też o nieudostępnianiu turystom niezwykle ciekawego rezerwatu archeologicznego z pozostałościami kościoła św. Gereona.

Prywatne Apartamenty Królewskie

Tę ekspozycję można zwiedzić wyłącznie w grupie oprowadzanej przez przewodnika. Jako pierwszą ogląda się królewską jadalnię. W następnej sali - sieni uwagę przykuwają werdiury. W garderobie królewskiej warto zatrzymać się przez chwilę przy skrzyni, dawniej pełniącej zapewne funkcję kufra posagowego. Z garderoby przechodzi się do sypialni ozdobionej arrasem - ilustracją średniowiecznego utworu o dziejach Rycerza z Łabędziem. Dużo uroku ma baszta zwaną Kurzą Stopką. Poprzedzony przedsionkiem pokoik to rekreacyjna część zamku - najprawdopodobniej służył Zygmuntowi III do wypoczynku. Okna wypełnione są witrażami. W Wieży Duńskiej znajduje się apartament prezydenta Ignacego Mościckiego, pochodzący z 1929 r. W dużej sieni zwanej Szarą umieszczono kolekcję porcelany z Delft i przykłady malarstwa holenderskiego. Między Szarą Sienią a Schodami Poselskimi rozciągają się Sale Świty.

Info: Prywatne Apartamenty Królewskie, czynne jak komnaty; wstęp IV-X 24 zł, ulgowy 18 zł, XI-III 20 zł, ulgowy 15 zł.

Skarbiec Koronny

Początki skarbca sięgają okresu koronacji Bolesława Chrobrego - od tego czasu zaczęto przechowywać tu insygnia królewskie. Zbiory zajmują pięć sal. Najważniejszy eksponat to Szczerbiec - XIII-wieczny miecz koronacyjny polskich władców. Ma 98,4 cm długości, stalową głownię i rękojeść ze złotej blachy. Formą przypomina broń używaną przez rycerzy z zakonów Ziemi Świętej. Legendarny Szczerbiec Bolesława Chrobrego (koronowanego w Gnieźnie) zaginął na początku XIV w. Ten, który można podziwiać wśród wawelskich zbiorów, został po raz pierwszy użyty podczas koronacji Władysława Łokietka w 1320 r.

Najstarszy z eksponatów, wisior z górskiego kryształu oprawionego w złoto (X-XI w.), znaleziono w połowie lat 60. XX w. podczas prac archeologicznych prowadzonych na wzgórzu wawelskim. Do Skarbca Koronnego przeniesiono też znalezisko z Tyńca - słynny kielich podróżny i patenę (połowa XI w.), bezcenne zabytki kultury sakralnej.

Info: Skarbiec Koronny i Zbrojownia; IV-X pn. 9.30-13.00, wt.-pt. 9.30-17.00, sb. i nd. 11.00-18.00, XI-III nd. i pn. zamkn., wt.-sb. 9.30-16.00; wstęp IV-X 17 zł, ulgowy 10 zł, XI-III 15 zł, ulgowy 8 zł, IV-X pn. bezpł.

Zbrojownia

Zgromadzono tu zbroje (szczególnie cenna jest półzbroja husarska - w Polsce zachowały się jedynie cztery tego typu), halabardy i duży zbiór broni palnej. Są tu również miecze katowskie oraz zestaw włoskich, niemieckich i hiszpańskich sztyletów. Ciekawie przedstawia się kolekcja szpad z XVII-XIX w. Warto zwrócić uwagę na tarcze obronne (zwłaszcza pięknie zdobione renesansowe tarcze włoskie) i na eksponowane najróżniejsze gatunki hełmów. Wielkie wrażenie na zwiedzających wywierają kopie chorągwi krzyżackich zdobytych pod Grunwaldem. Jan Długosz polecił królewskiemu iluminatorowi Stanisławowi Durinkowi namalować emblematy chorągwi, sam dodał do nich stosowny opis i tak powstał kodeks "Banderia Prutenorum", ofiarowany Uniwersytetowi Jagiellońskiemu, z którego trafił do wawelskiej Biblioteki Katedralnej. Dzieło, skradzione przez gubernatora Hansa Franka w czasie okupacji, odnalazło się po wojnie w jednym z londyńskich antykwariatów.

Na niższym poziomie wystawiono lufy armatnie, z których najstarsza została odlana na początku XVI stulecia. Wsparte na filarze pomieszczenie stanowi dolną kondygnację wieży mieszkalnej, którą odsłonięto, przysposabiając wnętrza do roli zbrojowni.

Smocza Jama

Grota mieszcząca się u podnóża wzgórza wawelskiego była podobno schronieniem straszliwego smoka terroryzującego okolicę za czasów legendarnego króla Kraka. Potwora unieszkodliwił dzielny szewczyk Skuba, dając mu do zjedzenia owcę wypchaną siarką. Kąsek okazał się niestrawny i spowodował straszliwe pragnienie, które smok próbował ugasić wodą z Wisły. Pił tak długo, aż pękł. W nagrodę Skuba dostał za żonę królewską córkę. Krakowianom jednak brakowało stwora, dlatego w 1972 r. przed Smoczą Jamą stanęła metalowa rzeźba zionącej ogniem bestii (co kilka minut) autorstwa Bronisława Chromego.

Info: Smocza Jama, wejście z dziedzińca zewnętrznego niedaleko Baszty Złodziejskiej (w murach nad Wisłą); IV-VI i IX-X codz. 10.00-17.00, VII i VIII 10.00-20.00; wstęp 3 zł, dzieci do lat 7 bezpł.

Katedra św. św. Stanisława i Wacława

Z punktu widzenia historii Polski katedra na Wawelu jest obok gnieźnieńskiej najważniejszym kościołem w kraju. Odbywały się w niej uroczystości koronacyjne, monarchowie i ich dzieci zawierali śluby, chrzcili potomków. Tu też kończyli swą ziemską wędrówkę. W jej wnętrzu i podziemiach spoczywają niemal wszyscy królowie Polski.

Na miejscu obecnego gotyckiego kościoła stały wcześniej dwie katedry romańskie. Dzisiejsza świątynia ma postać trzynawowej bazyliki o trzech wieżach, z transeptem i kaplicami, wśród których wyróżnia się pokryta pozłacaną blachą XVI-wieczna renesansowa kaplica Zygmuntowska - mauzoleum ostatnich Jagiellonów. Na środku nawy głównej umieszczono mauzoleum św. Stanisława z 1630 r. We wnętrzu katedry koniecznie trzeba zobaczyć sarkofagi i nagrobki królów polskich. Jednym z najciekawszych jest gotycka tumba Władysława Jagiełły, nakryta renesansowym baldachimem (w nawie głównej, po prawej stronie). Niektórzy władcy spoczywają w podziemiach. Umieszczono tam również prochy wieszczów i bohaterów narodowych (m.in. Adama Mickiewicza i Józefa Piłsudskiego). Do najcenniejszych obiektów kultu religijnego należy sławny czarny krucyfiks królowej Jadwigi - w obejściu za ołtarzem głównym. W Wieży Zygmuntowskiej zawieszono największy w Polsce i jeden z największych w Europie dzwon, odlany w 1520 r. Waży prawie 11 ton. W 2010 r. w krypcie pod kaplicą Srebrnych Dzwonów pochowano prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego wraz z małżonką, którzy 10 kwietnia 2010 r. zginęli w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem.

Info: Katedra, Wawel 3, www.wawel.diecezja.pl; zwiedzanie katedry, dzwonu Zygmunt, krypty Wieszczów, grobów królewskich, Muzeum Katedralnego: IV-IX pn.-sb. 9.00-17.00, nd. i święta 12.30-17.00, X-III pn.-sb. 9.00-16.00 nd. i święta 12.30-16.00, muzeum w nd. i święta nieczynne; wstęp 12 zł, ulgowy 7 zł, przewodnik audio 7 zł, katedra bezpł.

Kazimierz

Dzisiejsza dzielnica Krakowa (włączona do miasta w 1791 r.) kiedyś była oddzielnym ośrodkiem. Założył go w 1335 r. Kazimierz Wielki (stąd nazwa). Pod koniec XV w. na Kazimierzu zamieszkali krakowscy Żydzi. Kazimierz stał się istotnym ośrodkiem kultury żydowskiej w Polsce i na świecie. Jego koniec przyszedł wraz z hitlerowcami.

Stara Synagoga

Świątynia przy Szerokiej pod nr. 24 zamyka ulicę od południa. To najstarsza bożnica w Polsce. Nie wiadomo dokładnie, kiedy powstała (legenda mówi, że ufundował ją Kazimierz Wielki), lecz jest bardzo prawdopodobne, że zbudowali ją czescy Żydzi, którzy musieli uchodzić z ojczyzny po pogromie w 1389 r. Niewykluczone, że data umieszczona na barokowej skarbonie, oznaczająca rok 1407 (według kalendarza chrześcijańskiego), odnosi się właśnie do budowy synagogi.

Stara bożnica ma swoje miejsce w dziejach Polski - przemawiał tu naczelnik Kościuszko, wzywając krakowskich Żydów do walki w oddziałach insurekcji. W czasie okupacji hitlerowskiej synagoga została zniszczona - gdy przestała pełnić funkcję siedziby niemieckiego Urzędu Powierniczego, urządzono w niej magazyn. Zagrabiono cenne przedmioty, zerwano dach i wyburzono sklepienia. Z dawnego wyposażenia, które służyło świątyni do czasu II wojny światowej, pozostały nieliczne pamiątki. Oryginalnymi zabytkami są stare portale, kamienne skarbony oraz fragmenty malowideł (XVII-wieczny motyw roślinny w sali mężczyzn).

Obecnie w Starej Synagodze mieści się oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Są tu synagogalia, pamiątki związane z żydowskimi świętami i obyczajami, eksponaty dokumentujące życie Kazimierza, a także świadectwa wielkiej zagłady. Interesująco przedstawia się wystawa w sali kobiet, obrazująca życie domowe i obyczaje krakowian z Kazimierza. Ekspozycja obejmuje m.in. dokumenty małżeńskie: umowę przedślubną, kontrakt między biorącymi ślub, list rozwodowy.

Info: Stara Synagoga, oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, ul. Szeroka 24, tel. 124220962, www.mhk.pl; IV-X pn. 10.00-14.00, wt.-nd. 10.00-17.00, XI-III pn. 10.00-14.00, śr., czw., sb. i nd. 9.00-16.00, pt. 10.00-17.00, wt. zamkn.; wstęp 8 zł, ulgowy 6 zł, rodzinny 16 zł, pn. bezpł.

Synagoga i cmentarz Remuh

Przy Szerokiej 40 zachowała się synagoga z 1553 r. Nazwa świątyni pochodzi od nazwiska syna fundatora - rabina i filozofa Mojżesza Isserlesa, którego nazywano Rabim Mosses, co w skrócie dawało wymowę Remuh.

Do wnętrza wchodzi się z dziedzińca. bramka obok wejścia wiedzie na stary cmentarz Remuh. Pierwotnie świątynia była wyższa, a we wschodniej i zachodniej ścianie miała nieistniejące dziś okna. Wchodząc do środka, warto zwrócić uwagę na skarbonę z okresu renesansu. Na prawo od szafy ołtarzowej ustawiono krzesło, na którym podobno siadywał sam Remuh. Na znak czci, jaka otacza rabina, przy fotelu nieustannie pali się lampka.

Cmentarz Remuh to najstarsze w Krakowie żydowskie miejsce pochówku, jakie dotrwało do naszych czasów. Nie wiadomo dziś, gdzie dokładnie mieścił się pierwszy kirkut, wykorzystywany, zanim Żydzi przenieśli się na Kazimierz.

Na cmentarzu Remuh można dziś zobaczyć piękne renesansowe i barokowe nagrobki, wydobyte spod ziemi w latach 50. i 60. XX w. Kamienne płyty nie stoją na swoich miejscach - po odkopaniu ustawiono je po prostu w rzędach. Dlaczego spoczywały pod ziemią? Być może w XVIII w. ukryto je w ten sposób, obawiając się pogromów. Prawdopodobne jest też bardziej praktyczne wytłumaczenie - że przewidując rychłe przepełnienie nekropolii, postanowiono położyć na cmentarzu jeszcze jedną warstwę nagrobków.

Grób słynnego rabina Isserlesa umieszczono na podwyższeniu z kamienia i otoczono żelazną balustradą. Napis nagrobny głosi: „Od Mojżesza do Mojżesza nie powstał nikt taki jak Mojżesz”. Istnieje ponoć klątwa, która na każdego, kto śmiałby naruszyć świętość tego miejsca, sprowadza gwałtowną śmierć. Nawet hitlerowcy nie ośmielili się zrabować grobu błogosławionego rabina. Odwiedzający grób mają okazję położyć modlitewną karteczkę z prośbą skierowaną do mędrca Remuh. Po lewej stronie złożono ciało ojca Mojżesza - Izralea, fundatora synagogi. Blisko spoczęła też Golda Auerbach, żona rabina.

Info: Synagoga Remuh, ul. Szeroka 40; tel. 124295735 (Gmina Wyznaniowa Żydowska); codz. oprócz sb. i świąt żydowskich 9.00-16.00; krakow.jewish.org.pl, www.remuh.jewish.org.pl.

Kościół Paulinów Na Skałce

Na miejscu dzisiejszej świątyni od XI w. stał kościółek św. Michała Archanioła. W nim schronił się przed żołnierzami Bolesława Śmiałego biskup Stanisław i tutaj prawdopodobnie poniósł śmierć. Pierwszy kościół istniał do XIV stulecia, później zastąpiono go gotycką ceglaną świątynią. Rzadko remontowana, przetrwała do 1733 r. Po niej z kolei wzniesiono kościół późnobarokowy. Bazylikowa budowla ma trzy nawy. Jej fasadę zamykają dwie wieże z barokowymi hełmami z 1762 r. Szczyt fasady zdobi zbroja św. Michała Archanioła. Drugiego patrona kościoła Na Skałce, św. Stanisława, przypominają insygnia biskupie widniejące na zwieńczeniu prezbiterium od strony Wisły.

Do środka wchodzi się przez monumentalne schody z kamienną balustradą, wyprowadzające na półkole tarasu.W lewej nawie koniecznie trzeba zobaczyć kaplicę św. Stanisława z ołtarzem z 1745 r. Według tradycji, to właśnie w tym miejscu zginął męczennik. Upamiętnia go pień, na którym - jak podaje nieudokumentowany przekaz - biskupa ścięto i poćwiartowano. Przechowywane są tu również pozostałości kamiennych schodów, przy których podobno umarł św. Stanisław. Po drugiej stronie urządzona jest kaplica Matki Boskiej Częstochowskiej z barokowym ołtarzem oraz ustawionymi obok niego popiersiami ks. Augusta Kordeckiego i papieża Jana Pawła II (w ten sposób upamiętniono papieską wizytę na Skałce podczas pierwszej pielgrzymki Ojca Świętego do ojczyzny w 1979 r.).

W prezbiterium w barokowym ołtarzu uwagę skupia obraz z XVIII w., przedstawiający św. Michała Archanioła. Ciekawe są też neobarokowe stalle wyobrażającymi oblężenie Częstochowy oraz postacie ks. Kordeckiego i króla Jana Kazimierza. W kościele Na Skałce przechowywana jest wyjątkowo piękna monstrancja (1706), wykonana z pozłacanego srebra, ozdobiona krzaczkiem koralowym i diamentami.

W 1880 r. w kościele Na Skałce powstała krypta zasłużonych W podziemiu spoczywają: Jan Długosz, Józef Ignacy Kraszewski, Teofil Lenartowicz, Wincenty Pol, Adam Asnyk, Henryk Siemiradzki, Jacek Malczewski, Stanisław Wyspiański, Karol Szymanowski, Lucjan Siemieński, Ludwik Solski, Tadeusz Banachiewicz, Czesław Miłosz.

Przed wejściem do kościoła znajduje się sadzawka św. Stanisława, zwana też Kropielnicą Polski. Jak powiada legenda, do sadzawki wpadł odcięty palec świętego, stąd przekonanie o cudownych właściwościach czerpanej stąd wody (pomaga ponoć szczególnie na choroby oczu i skóry). Przed zejściem umieszczono portal z herbami Korab i Wieniawa oraz godłem paulinów. W 1690 r. w narożnikach sadzawki ustawiono piramidy. Pod koniec XIX stulecia sadzawkę wyremontowano, dodając cembrowanie i balustradę, a narożnym piramidom dodano postumenty. Widniejące na nich orły symbolizują ptaki, które ponoć przez trzy dni strzegły poćwiartowanych szczątków biskupa męczennika. Pośrodku basenu stoi barokowa figura św. Stanisława z I połowy XVIII w. W 1979 r., na pamiątkę spotkania z Ojcem Świętym, za Kropielnicą ustawiono drewniany krzyż.

Info: Kościół Na Skałce, ul. Skałeczna 15, www.skalka.paulini.pl; krypta Zasłużonych IV-X 9.00-17.00, XI-III tylko po zgłoszeniu w furcie klasztornej; do kościoła można dojść z Wawelu bulwarami nad Wisłą.

Muzeum Inżynierii Miejskiej

Muzeum, utworzone w 1998 r., mieści się w pierwszej krakowskiej zajezdni tramwajowej. Gromadzi eksponaty z zakresu historii polskiej motoryzacji, gazownictwa i energetyki, komunikacji miejskiej, techniki gospodarstwa domowego i techniki biurowej, a także historii krakowskiego drukarstwa. Obejrzeć tu można m.in. pięknie odrestaurowane warszawy i syreny, a także zrekonstruowany wagon letni tramwaju konnego na oryginalnym podwoziu z 1882 r. Dzieciom szczególnie podoba się interaktywna wystawa Wokół koła, przybliżająca różne formy zastosowania koła w technice.

Info: Muzeum Inżynierii Miejskiej, ul. Św. Wawrzyńca 15, tel. 124211242, www.mimk.com.pl; VI-IX śr., pt.-nd. 10.00-16.00, wt. i czw. 10.00-18.00, X-V wt.-nd. 10.00-16.00; wstęp 8 zł, ulgowy 5,50 zł.

Źródło: "Kraków i Małopolska na weekend", wyd. Pascal

Zobacz więcej na temat: